sobota, 16 lutego 2013

styczniowe zakupy cz.1

styczeń przebiegł hasłem zakupów kosmetycznych! jakoś nie miałam specjalnie ochoty na ciuchy, wszędzie tylko resztki wyprzedaży, na których zostały już same szmatki :) a w kosmetykach natrafiłam na wiele wyjątkowych okazji, którym nie mogłam się oprzeć :)

dzisiejszy post poświęcę kolorówce. jeżeli szukacie tanich kosmetyków dobrej jakości i nie boicie się zakupów przez allegro polecam wam sprzedawcę kosmetyki_ck. za 3 pomadki, 3 kredki, tusz i róż zapłaciłam 30zł z przesyłką :)


dwufazowa pomadka w płynie manhattan lips2last kolor 47R fuchsia
dobrych kilka lat temu kupiłam w małej drogerii taką samą pomadkę w kolorze czerwonym za 16zł. wg. zapewnień sprzedawczyni pomadka miała utrzymywać się na ustach kilkanaście godzin i być w 100% odporna na wodę i ścieranie. po przetestowaniu okazało się to 100% prawdą! później chciałam kupić jeszcze kilka odcieni i szukałam wielokrotnie tej pomadki w drogeriach, internecie. niestety bezskutecznie. aż do teraz! przeglądając allegro natrafiłam na nią!!! bez zastanowienia kupiłam!!! i jeszcze ten kolor... taka piękna fuksja. ale niestety po otrzymaniu przesyłki się lekko rozczarowałam. co prawda trwałość wciąż bez zarzutu, ale kolor okazał się tylko plastikowym opakowaniem... po wyjęciu aplikatora okazało się, że jest on bardziej przytłumiony, taki ni to biskupi, ni to śliwkowy... nie chodzi o to, że brzydki... tylko inny niż chciałam. ale i tak jestem zadowolona, szczególnie, że kosztowała niecałe 6zł :)

błyszczyk miss sporty be connected kolor 044 coral pop
zachęcił mnie słodki kolor, dużo drobinek rozświetlających i pozytywne opinie o trwałości. jaka moja ocena? konsystencja jest płynna, może nawet trochę za bardzo, rozlewa się na ustach. plus za to, że nie jest klejący, tylko po prostu.. mokry. kolor bardzo ładny, ale mało kryjący. jak z trwałością? muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. o ile ciężko o trwałość błyszczyków, to ten, gdy już trochę wyschnie, utrzymuje się dość długo, przede wszystkim efekt rozświetlenia. kupiony za całe 2,99zł

pomadka astor rouge couture kolor 101 ballerina pink
zachwycił mnie kolor!! długo poszukiwałam pomadki właśnie w takim odcieniu. kojarzy mi się on zdecydowanie bardziej z barbie niż z baletnicą :) dość ciekawe opakowanie, przypominające trochę ludzika michelina ;) ogromny plus za trwałość!! na prawdę długo się utrzymuje na ustach. co prawda nie jest wodoodporna, ale wtapia się w wargi i tam zostaje na długo. do tego jest matowa i kryjąca. kosztowała tylko 8zł. ideał :)



sally hansen eye, cheek & lip kolor pink
pierwsze co mnie zaskoczyło po wyjęciu z koperty tego kosmetyku to.. jego rozmiar. w opisie aukcji była podana waga (4,2g), ale nie zdawałam sobie sprawy, że to będzie takie malutkie :D w tym przypadku rozmiar był proporcjonalny do ceny (3,20zł). moja ocena: kosmetyk nie nadaje się ani do policzków ani jako cień, bo jest klejący i po roztarciu niewidoczny. za to na ustach prezentuje się ciekawie, daje perłową poświatę.



eyeliner nyc high definition kolor 898 indigo blue
uwielbiam eyelinery w pisaku. i nie chodzi tutaj tylko o łatwość aplikacji, ale o to, że kreska jest zawsze, ale to zawsze OSTRA. gdy zobaczyłam ten eyeliner za 1,98zł to nawet przez myśli mi nie przyszło, żeby go nie zamówić! moja ocena? po pierwsze kolor indigo zdecydowanie różni się od tego, jak maluje ten eyeliner :) można go nazwać raczej ciemnoturkusowym, morskim. nie przeszkadza mi to za bardzo, myślałam tylko, że będzie odrobinę ciemniejszy. po drugie jego trwałość jest zaskakująca. jednocześnie pozytywnie i negatywnie. po zrobieniu kreski na ręku, nie mogłam jej domyć! 100% odporny na wodę i ścieranie, WOW. zachwycona efektem następnego dnia postanowiłam zrobić sobie na oczach kreski sote i... cały dzień chodziłam i wycierałam odbicia z załamania powieki :( ciężko mi to zrozumieć, czemu tak się działo. może trzeba malować nim powieki pomalowane wcześniej cieniem... ja drugi raz nie testowałam, nie chciałam w pracy wyglądać jak wariatka :D jak będę jeden dzień w domu to na pewno sprawdzę o co biega!

kredka l'ambre kolor e11 biała
co tu dużo pisać. matowa, kremowa, kryjąca, miękka. sprawdza się b. dobrze i jako podkład po kolorowe cienie i jako makijaż linii wody. polecam, a za cenę 1,20zł to już polecam w 100%!

kredka automatyczna miss sporty kolor 080 neon green
kolor to chyba żarcik, bo nawet na zdjęciu na aukcji można zauważyć, że jest ona po prostu... jasnoturkusowa. dlatego też ją kupiłam, no i ta cena.. 2zł.. śmiech na sali :) w skali twardości trafiłam w dziesiątkę względem swoich upodobań, czyli medium :) 

kredka do brwi h&m kolor light brown
stojąc przy kasie w h&m natrafiłam na wyprzedaż kosmetyków. była tam ona :) oprawa moich oczu jest ciemna, a że rozjaśniam włosy, brwi muszę też trochę zawsze "odbarwić". myślę, że nazwa koloru jasny brąz niekoniecznie jest trafiona. dla mnie powinno to być bardziej ciemny blond. po pomalowaniu brwi stają się bardziej przytłumione i dopasowane do włosów. na zasuwce dodatkowo znajduję się malutki grzebyk do przeczesania brwi. w promocji kosztowała... 2zł:)


wodoodporny tusz do rzęs l'ambre kolor czarny
co tu dużo mówić. kupiłam tą maskarę tylko dlatego, że miała być wodoodporna, bo akurat taki tusz mi się skończył i kosztowała 1,99zł :P czy jest wodoodporna? może i tak... jak spadnie na nie kropla deszczu to się nie rozpłynie. ale jak już przetrę mokre rzęsy, to się zrobią cienie pod oczami (nie spłynie ciurkiem). a gdy przetrę suche rzęsy, to się trochę pokruszy. jeżeli chodzi o wygląd rzęs po pomalowaniu, to mogę powiedzieć, że się trochę wydłużyły (maskara posiada ok. 2 milimetrowe włoski). jak za tą cenę to polecam :P

sztuczne rzęsy w paskach magic girl model y44
szukacie tanich rzęs? odwiedźcie allegro :) za 4 pary rzęs i przesyłkę zapłaciłam 15zł :D to tyle, co za 1 parę w drogerii! klej jest w komplecie, ale raczej go nie polecam :) kupiłam 3 rodzaje rzęs, niestety inne już użyłam i nie wyglądają reprezentacyjnie, żeby pstryknąć zdjęcie. polecam sprzedawcę half-moon-street

a teraz po lewej przedstawiam jak się prezentują kredki i tusz na ręce, a po prawej jak wszystko przetrwało po starciu z płynem do demakijażu :)